ZOBACZ ⇒⇒⇒ DOKUMENTY Z TEGO SOBORU
WPROWADZENIE
Można odnieść wrażenie, że po zakończeniu obrad Soboru Nicejskiego, a raczej po uroczystościach rozpoczynających dwudziesty rok panowania cesarza Konstantyna, biskupi wraz z towarzyszącymi im osobami rozjechali się do domów bez specjalnych zamiarów propagowania podpisanego tam wyznania wiary. Zapamiętano, że został tam potępiony i skazany na wygnanie Ariusz i że starano się opisać należycie bóstwo Jezusa Chrystusa. W powszechnym przekonaniu zapewne uważano te wysiłki za próżne, gdyż zaczęły mnożyć się synody, na których starano się ułożyć inne credo i dostarczyć je cesarzowi zamiast nicejskiego. Wydaje się też, że Konstantynowi nie zależało szczególnie akurat na tym wyznaniu wiary, skoro przyjął za dobrą monetę zupełnie inne, przedstawione mu później przez Ariusza.
Faktem jest, że biskupi pozostali podzieleni. Nadal przeważała niechęć dookreślenia homoousios i w kolejnych sformułowaniach wiary starano się tego słowa unikać. Jednym z głównych tego powodów, było opowiedzenie się zanim przez paru biskupów posądzonych o herezję. Dotyczyło to przede wszystkim Marcelego z Ancyry, który nadawał mu znaczenie monarchiańskie. Jego zdaniem Syn jest współistotny Ojcu, gdyż odwiecznie tworzy z Nim jedną osobę,jako wewnętrzna Bogu moc (dynamis). Tylko w tym znaczeniu może być nazywany prawdziwym Synem, że urodził się z Maryi. Niewiele oddalał się od niego w poglądach trynitarnych biskup Antiochii Eustacjusz. Używał on pojęcia homoousios w znaczeniu zupełnej jedności Ojca i Syna, nie widząc między Nimi żadnej ważniejszej różnicy niż postać, czy sposób objawiania się.
Nieco później, w latach pięćdziesiątych, dołączył do nich Apolinary z Laodycei, który co prawda nie oddalał się od nicejskiego, to znaczy bardziej duchowego znaczenia terminu, ale za to przeczył prawdziwości człowieczeństwa Chrystusa, narażając się na oskarżenie o herezję z innej strony Na polu doktrynalnym nic szczególnego – ani za ani przeciw nicejskiemu credo – się nie działo: po prostu było ono ignorowane. Warto zauważyć, że w 341 roku, kiedy Marceli z Ancyry został w Rzymie poproszony o wyłuszczenie swego stanowiska, wobec zarzutów ze Wschodu, przedstawił papieżowi Juliuszowi wyznanie wiary kościoła rzymskiego, tak zwany Symbol Apostolski, a nie credo nicejskie (Por. EPIFANIUSZ, Panarion 72, 2.). Na tej podstawie został uznany za ortodoksa, podobnie jak i Atanazy. Odtąd Rzym zaczął traktować wszystkich przeciwników obu biskupów za zwolenników arianizmu.
Do 378 roku panował na Wschodzie cesarz Walens, popierający arian różnych frakcji, to znaczy w praktyce tych, którzy nie chcieli mieć nic wspólnego z Atanazym, a później z Bazylim z Cezarei czy Piotrem z Aleksandrii.Podziały były jednak głębsze: w Antiochii na przykład aż pięciu biskupów przewodniczyło różnym wspólnotom i walczyło o hegemonię. Na Zachodzie również nie było spokojnie. W 357 roku cesarz Konstans zesłał papieża Liberiusza, a na jego stolicy zainstalował Feliksa. Po powrocie Liberiusza zwolennicy Feliksa nie chcieli łatwo ustąpić. Nawet śmierć Feliksa w listopadzie 365 roku i Liberiusza we wrześniu 366 roku nie przerwała tumultów.
Grupa duchownych i świeckich wybrała na papieża diakona Ursyna, a inna Damazego, «nawróconego» zwolennika Feliksa. Toczyły się wręcz regularne bitwy, a nawet na domiar złego miało rzekomo dojść do wymordowania137 zwolenników Ursyna przez ludzi Damazego. Cieszył się on jednak poparciem cesarza, Walentyniana I, który zrobił wszystko, by zwolenników Ursyna zniechęcić do pozostawania w Rzymie. Wspomniane problemy stanowiły tło dla sporów doktrynalnych.
Walensa na tronie cesarza Wschodu zastąpił w 379 roku Teodozjusz,zwany później Wielkim. Zależało mu na pokoju religijnym w cesarstwie i widział ostoję w wierze bronionej przez biskupów najważniejszych stolic, to jest Rzymu i Aleksandrii. Warto też zaznaczyć, że nie przyjął on tytułu pontifex maximus, a jego zachodni kolega Gracjan w tym samym roku zrzekł się go i – konsekwentnie – rozwiązał wspólnotę westalek.
Pod koniec rządów Walensa biskupem stolicy był arianin Demofil. Grupa jego przeciwników wybrała sobie Grzegorza z Nazjanzu, wcześniej wyświęconego już na biskupa Sasimy, gdzie jednak nigdy nie pojechał. W Konstantynopolu urzędował w małej kaplicy zwanej Anastasis. Piotr z Aleksandrii wysłał tam Maksyma Cynika, który zdobył sobie zaufanie Grzegorza z przewrotnym zamiarem zastąpienia go czym prędzej. Kilku biskupów egipskich konsekrowało go i rozpoczęła się formalna schizma. Teodozjusz jednak wypędził biskupa ariańskiego i poparł Grzegorza 67 Sobór został zwołany przez Teodozjusza na maj 381 roku, jako synod biskupów wschodnich, bez pretensji do powszechności. Uznali oni Grzegorza za «prawdziwego» biskupa i unieważnili święcenia Maksyma (por. kanon 4). Gdy przyjechali spóźnieni biskupi egipscy (mogli wypłynąć dopiero po «otwarciu morza», czyli po 25 maja), chcieli poprzeć Maksyma. To skłoniło Grzegorza do ustąpienia, a na jego miejsce wybrano Nektariusza. Biorąc pod uwagę fakt, że obrady zakończyły się 9 lipca, zmiany te musiały zająć sporą część czasu ich trwania.
Nie zachował się żaden dokument Soboru poza wyznaniem wiary i kanonami. Za wydaniem G. Alberigo (por. bibliografia) przytaczamy zatem tekst listu synodu konstantynopolitańskiego z roku 382, który informuje papieża Damazego o postanowieniach Soboru i podaje interpretację niektórych sformułowań wyznania wiary.
Credo ustalone na Soborze stało się oficjalnym wyznaniem wiary Kościoła, zatwierdzonym na Soborze Chalcedońskim w 451 roku. Istnieją spory co do tego, czy jest to tylko przeróbka Credo z Nicei, czy też dokument oryginalny, ułożony na podstawie innych wyznań wiary. Niewątpliwie w opinii samych Ojców Soborowych jest to «wiara nicejska», raczej jednak co do zawartości, niż wierności literze. Stąd też Credo tego Soboru najczęściej określa się jako nicejsko-konstantynopolitańskie.
Spośród kanonów uważanych za soborowe, tylko pierwsze cztery zostały ułożone na Soborze i były znane na Zachodzie oraz przełożone na łacinę przez Dionizego Małego. Dwa następne zostały uchwalone na synodzie w roku następnym, a siódmy pochodzi z listu biskupa Gennadiosa z Konstantynopola do biskupa Antiochii Martiriosa (459-570). W kolekcjach wschodnich utworzyły one jeden zbiór.
BIBLIOGRAFIA:
Credo: Akta Soboru Chalcedońskiego, ACO część 2, III, 2.
G. L. DOSSETTI, Il Simbolo di Nicea e di Costantinopoli. Edizione critica, Herder Roma 1967.
Kanony: 1-4 – Zbiór Jana Scholastyka w: P.-P. Joannou, CCO 45-54;5-6 – TEODORET Z CYRU, Historia ecclesiastica 5, 9, 13, PG 82, 1212,GCS 19 (1954), 293; kanon 7 – list Kościoła aleksandryjskiego, CCO 43-44. Tekst łaciński kanonów 1-4: Dionizy Mniejszy, PL 67. Tekst łaciński kanonów 5-7 pochodzi z wydania G. Alberigo.
List synodu z 382: TEODORET Z CYRU , HE 5, 9, PG 82, 1211-1218; GCS 19(1954) 289-294. Wersja łacińska: KASJODOR, Historia tripartita IX, 14;PL 69, 1130-1133.Kanon 7: CCO 43n.
