text
| EXPOSITIO FIDEI CL PATRUM | WYZNANIE WIARY 150 OJCÓW |
| Credimus in unum deum patrem omnipotentem, factorem caeli et terrae, visibilium omnium et invisibilium; et in unum dominum Iesum Christum filium dei unigenitum, ex patre natum ante omnia saecula[1], deum ex deo, lumen ex lumine, deum verum ex deo vero, natum non factum, omousion patri, hoc est eiusdem cum patre substantiae, per quem omnia facta sunt, qui propter nos homines et nostram salutem descendit et incarnatus est de spiritu sancto et Maria virgine humanatus est et crucifixus pro nobis est sub Pontio Pilato et sepultus et tertia die resurrexit et ascendit in caelis et sedit ad dexteram patris et iterum venturus cum gloria iudicare vivos et mortuos, cuius regni non erit finis[2]; et in spiritum sanctum[3], dominum et vivificatorem, ex patre procedentem, cum patre et filio coadorandum et conglorificandum, qui locutus est per prophetas; in unam catholicam et apostolicam ecclesiam; confitemur unum baptisma in remissionem peccatorum[4] et expectamus resurrectionem mortuorum et vitam futuri saeculi. amen. |
Wierzymy w jednego Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych; i w jednego Pana Jezusa Chrystusa, syna Bożego jednorodzonego, zrodzonego z Ojca przed wszystkimi wiekami[1], światłość ze światłości, Boga prawdziwego z Boga prawdziwego, zrodzonego a nie uczynionego, współistotnego Ojcu, przez którego wszystko się stało; który dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba i przyjął ciało za sprawą Ducha Świętego z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem. Został ukrzyżowany za nas pod Poncjuszem Piłatem, poniósł mękę i został pogrzebany i zmartwychwstał trzeciego dnia według Pisma, i wstąpił do nieba i siedzi po prawicy Ojca, i znowu przyjdzie w chwale sądzić żywych i umarłych, którego panowaniu nie będzie końca[2]. I w Ducha Świętego[3], Pana i Ożywiciela, który od Ojca pochodzi, którego należy czcić i wielbić wraz z Ojcem i Synem, który przemawiał przez proroków. W jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół. Wyznajemy jeden chrzest dla odpuszczenia grzechów[4]. Oczekujemy zmartwychwstania umarłych i życia w przyszłym wieku. Amen. |
1 Opuszczono nicejskie «z istoty Ojca». Wyjaśnienia Atanazego (De synodis) i precyzacje Ojców Kapadockich doprowadziły do przekonania, że ta sama treść mieści się już w homoousios.
2 Wyrażenie podkreślające trwałość Chrystusowej ekonomii zbawienia wbrew Marcelemu z Ancyry, który głosił ostateczny powrót Syna i Jego królestwa do Ojca, co wiązałoby się ze «zniknięciem» Syna jako odrębnej Osoby Boskiej.
3 Credo nicejskie kończyło się w tym miejscu. Dodatek konstantynopolitański był zapewne spowodowany aktywnością duchoburców (pneumatomachów) w czasie Soboru (zob. poniżej przypisy 7 i 27).
4 Inna możliwa lektura to: «W jednym świętym, powszechnym i apostolskim Kościele wyznajemy jeden chrzest dla odpuszczenia grzechów». Sens uzależniony jest od postawienia interpunkcji.
| CANONES | KANONY USTALONE NA SOBORZE |
| I. Ut ea quae apud Nicaeam constituta sunt, immota permaneant, et de anathematizandis haereticis Non rescindendam fidem patrum trecentorum decem et octo, qui apud Nicaeam Bythiniae convenerunt, sed manere eam firmam et stabilem, anathematizandum omnem haeresem, et specialiter eunomianorum vel anomianorum 5 et arianorum vel eudoxianorum 6 et machedonianorum vel Spiritui sancto resistentium 7 et sabellianorum 8 et marcellianorum 9 et photinianorum 10 et apollinarianorum 11 . II. De dispositione singularum dioeceseon, et de privilegiis quae Alexandrinis, Antiochenis Constantinopolitanisque debentur 12 III. Ut secundus post Romanum episcopum Constantinopolis episcopus sit Verumtamen Constantinopolitanus episcopus habeat honoris primatum praeter Romanum episcopum, propterea quod urbs ipsa sit iunior Roma 15 . IV. De inlicita Maximi ordinatione De Maximo cynico16 et eius inordinata constitutione, quae Constantinopoli facta est, placuit neque Maximum episcopum fuisse vel esse nec eos, qui ab ipso in quolibet gradu clerici sunt ordinati, cum omnia, quae ab eodem perpetrata sunt, in irritum deducta esse videantur. |
I. To, co zostało ustanowione w Nicei ma pozostać niezmienione i o wyłączeniu heretyków Wyznania wiary świętych Ojców zebranych w Nicei w Bitynii nie wolno zmieniać, lecz należy je zachować z całą jego mocą; należy też wyłączyć każdą herezję, a szczególnie herezję eunomian czyli anomejczyków 5 , arian lub eudoksjan 6 i półarian czyli pneumatomachów 7 , a także [herezję] sabe- lian 8 , marcelian 9 , fotynian 10 i apolinarystów 11 . II. O dobrym uporządkowaniu poszczególnych diecezji; o przywilejach należnych wielkim miastom w Egipcie, oraz Antiochii i Konstantynopolowi; biskupowi nie wolno angażować się w sprawy cudzego Kościoła12 III. Biskup Konstantynopola jest drugi po biskupie Rzymu Biskup Konstantynopola powinien mieć honorowe pierwszeństwo po biskupie Rzymu, ponieważ to miasto jest Nowym Rzymem 15 . IV. Święcenia udzielane przez Maksyma są nieważne Co do Maksyma Cynika 16 i nieporządków, które z jego powodu powstały w Konstantynopolu, oświadczamy, że Maksym nigdy nie był biskupem ani nie jest nim dziś, jak również ci, którzy byli przez niego wyświęceni na jakikolwiek stopień duchowny, ponieważ wszystko, czego dokonano ze względu na niego i wszystko, co on sam uczynił, jest nieważne. |
5 Od Eunomiusza, działającego wówczas radykalnego arianina głoszącego całkowitą inność istoty Syna względem Ojca.
6 Zwolennicy bpa Eudoksjusza, który głosił, że Syn jest niepodobny do Ojca, ponieważ ma początek i odrębną wolę.
7 Słowo utworzone prawdopodobnie przez Atanazego określającego nim tych, którzy uznawali bóstwo Syna Bożego, ale negowali je odnośnie do Ducha Świętego, uważanego za nieosobową moc Boga.
8 Od imienia Sabeliusza, żyjącego w II wieku zwolennika monarchianizmu modalistycznego, czyli poglądu, że jest tylko jedna Osoba Boska objawiająca się na różne sposoby (modi).
9 Od Marcelego z Ancyry (zm. ok. 374) głoszącego istnienie Trójcy jedynie w aspekcie ekonomii zbawienia. Po końcu świata znów będzie tylko jeden Bóg bez rozróżnienia Ojca, Syna i Ducha.
10 Diakon Fotyn był zwolennikiem Marcelego z Ancyry i razem z nim głosił jedność Bożej Monady, wykluczającą realne istnienie Syna i Ducha jako odrębnych Osób.
11 Od Apolinarego z Laodycei, który głosił, że Boski Logos zajmował w Jezusie Chrystusie miejsce ludzkiej duszy rozumnej.
12 Por. powyżej Sobór Nicejski I, kann. 6. 7 a także Kanony apostolskie 14. 34. 35 (CSP 14, 24); synod w Antiochii (341), kan. 9 (CSP 110-111); synod w Sardyce (342/ 343), kann. 3. 11. 12 (CSP 162-163, 175-178).
13 Kanon wymierzony przede wszystkim w aspiracje biskupów Aleksandrii, którzy uważali się za uprawnionych do ingerowania w inne Kościoły. Przykładem tego było popieranie przez Piotra samozwańczego biskupa Maksyma w Konstantynopolu przeciwko Grzegorzowi z Nazjanzu. Por. wprowadzenie.
14 Por. powyżej przypis 12.
15 Kanon uważany na Zachodzie za nie do przyjęcia, z powodu argumentacji politycznej: Konstantynopol wysunął się na czoło z racji swej stołeczności, a nie apostolskiej fundacji Kościoła, także więc przywileje Rzymu postrzegano tam jako związane z cywilną rangą miasta.
16 Zob. powyżej: wprowadzenie.
| EPISTULA CONSTANTINOPOLITANI CONCILII AD PAPAM DAMASUM ET OCCIDENTALES EPISCOPOS[17] | LIST BISKUPÓW ZEBRANYCH W KONSTANTYNOPOLU[17] |
| 1. Dominis honorabilibus atque venerandis fratribus et comministris Damaso, Ambrosio, Brittonio, Valeriano, Acholio, Basilio et reliquis sanctis episcopis in maxima Roma collectis, sancta synodus orthodoxorum episcoporum congregatorum in maxima civitate Constantinopoli, in Domino salutem.
2. Velut ignoranti vestrae reverentiae insinuare atque narrare multitudinem passionum ab ariana potentia nobis saepius illatarum, forsitan supervacuum est. Non enim ita negligere vestram credimus sanctitatem, ut adhuc egeatis discere, quos certum est condolere. Sed neque tales nos constrinxere tempestates, ut pro sui parvitate latere potuissent. Neque tempus persecutionis est novum; sed adhuc memoriam servat antiquam, non solum in his qui passi sunt, sed etiam in eis qui participes sunt illorum quorum proprias indicant passiones. Hesterno enim, ut ita dicamus, aut hodie exsiliorum vinculis resoluti, post innumeras tribulationes ad ecclesias proprias sunt reversi. Aliorum vero in exsilio defunctorum funera revocata sunt. Quidam vero etiam ab exsi-lio remeantes, et ferventi haereticorum furore detenti, amariora quam in exsilio in propriis sunt perpessi, lapidibus ab eis obruti, sicuti beatus Stephanus. Alii diversis macerati sunt suppliciis, adhuc stigmata Christi 18 et vulnera in suo corpore circumferrenoscuntur. Pecuniarum vero dispendia, honoris ademptiones, singulorumque confiscationes et machinamina, iniurias atque vincula, quis numerare valebit ad singula? Omnes enim tribulationes vere super nos multiplicatae sunt ultra numerum. Iuste quidem, quoniam valde peccavimus. Aut certe clemens Dominus passionum multitudine nos voluit exercere. 3. Propter haec itaque gratias Deo referimus: quia et per tantas tribulationes servos corripit suos, et secundum multitudinem miserationum suarum deduxit nos rursus ad refrigerium 19 . Nobis itaque tempus et labor maximus necessarius fuit, quatenus emendatio proveniret ecclesiarum; ut, tanquam pro longa aegritudine, diligentia paulatim adhibita, priscam pietatis redderet sanitatem. Hoc etenim modo putabimur persecutionibus acerrimis liberari, et ecclesias, longo tempore ab haereticis detenta, denuo reparare. Verumtamen graves adhuc nobis sunt lupi, qui postquam de caulis expulsi sunt, ex ipsis pascuis oves abripiunt: collectas facere contendentes, populos commoventes, et in nullo segnes ad ecclesiae laesionem. Erat itaque, sicut diximus, necessarium huic operi tempus. 4. Quia tamen fraternam circa nos charitatem ministrantes, synodum in Romana urbe Dei voluntate fecistis, et nos illic tanquam membra propria, litteris Deo amabilis principis evocastis; ut quoniam tunc ad tribulationes soli sumus addicti, nunc sub imperatorum pia concordia non sine nobis regnaretis; sed etiam nos vobiscum, secundum apostolicam vocem, conregnaremus 20 . 5. Oratio quidem nostra fuit, si esset possibile ut omnes nostras simul relinquentes ecclesias, desiderio utili iungeremur. Quis enim nobis dabit pennas sicut columbae, ut volemus, et apud vos requiescamus? 21 Sed quoniam hoc omnino nudabat ecclesias, requie nuper inchoata, resque nimis erat plurimis impossibilis: quia concurreramus in urbem Constantinopolitanam causa litterarum ad nos praeterito anno directarum a vestra charitate post Aquileiense concilium ad Deo amabilem imperatorem Theodosium, propter hanc solummodo causam usque ad Constantinopolim properati, et de hac tantummodo synodo ferentes consensum episcoporum qui per provincias permansere. Maioris vero profectionis neque speravimus opus, neque praeaudivimus omnino, antequam Constantinopolim veniremus. Super haec autem induciarum angusto tempore faciente, neque praeparare nos valentes ad longam profectionem, neque univer-sos communicatores nostros, in provinciis positos commonere, et eorum consensum sumere praevaluimus. Quoniam igitur haec et alia multa plurimorum adventum prohibere videbantur, quod erat secundum effectum rerum, et vestrae circa nos charitatis ostensionem, hoc egimus: reverendissimos atque charissimos fratres et comministros nostros episcopos Cyriacum, Eusebium et Priscianum usque ad vos laborare alacriter exorantes, per quos et nostram voluntatem pacificam et intentionem habentem unitatis ostendimus, zelumque nostrum quem pro saluberrima fide gerimus, indicamus. 6. Nos etenim persecutiones, sive tribulationes, sive minas imperiales, sive crudelitates iudicum, sive quaslibet alias tentationes haereticorum, libenter sustinuimus pro evangelica fide, quae in Nicaea Bithyniae a trecentis decem et octo patribus 22 roborata dignoscitur. Hanc enim et vobis, et nobis, et omnibus qui non subvertunt verbum verae fidei, complacere confidimus, quam scimus antiquissimam exsistere, et sequacem baptismatis, docentemque nos credere in nomine Patris, et Filii, et Spiritus sancti. Divinitatem quippe, et virtutem, atque substantiam 23 unam Patris, et Filii, et Spiritus sancti credimus, et aequalem honorem ac dignitatem, et imperium coaeternum, in tribus perfectissimis subsistentiis, seu tribus perfectis personis; ut neque sabellini 24 languor habeat locum confusione subsistentiarum aut peremptione proprietatum; neque eunomianorum 25 , et arianorum 26 , et pneumatomachorum 27 , id est Spiritui resistentium, blasphemia praevaleat; substantia videlicet secundum illos, aut natura, aut divinitate divisa, et increatae consubstantiali, et coaeternae Trinitati postrema quaedam vel creata, vel alterius substantiae natura detur. Inhumanationis vero Christi sermonem sine aliqua violatione servamus, neque sine anima, neque sine mente, aut imperfectam carnis dispensationem suscipientes 28 ; sed totum scientes perfectum quidem ante saecula exsistere Dei Verbum, perfectum vero hominem in novissimo dierum propter nostram salutem factum. 7. Igitur quae de fide a nobis aperte praedicantur, velut in summa haec esse noscuntur: de quibus amplius instrui poteritis, si et tomum in Antiochia factum a synodo ibi constituta dignemini legere, et quod anno superiori in Constantinopoli ab universali synodo cognoscitur esse prolatum 29 : in quibus latius fidem professi sumus, et contra novitates haeresum nuper exortas anathemata ex scripto protulimus. 8. De dispensationibus autem particularibus ecclesiarum antiqua, sicuti nostis, sanctio tenuit, et definitio sanctorum patrum in Nicaea convenientium: secundum unamquamque provinciam, et si pontifices voluerint, ut cum eis vicini propter utilitatem celebrent ordinationes; quibus rebus consequenter et caeteras ecclesias apud nos aedificari cognoscite, et insignium ecclesiarum haec approbasse sacerdotes. Porro Constantinopolitanae urbis novellam, ut ita dicamus, ecclesiam, velut ex ore leonis 30 haereticis suffossam blasphemiis abstraximus; et per misericordias Dei reverendissimum et Deo amabilem Nectarium episcopum ordinavimus coram universali concilio cum communi concordia, sub aspectu etiam Deo amabilis imperatoris Theodosii, universique cleri, cuncta decernente pariter civitate. In seniore autem et vere apostolica ecclesia Antiochiae Syriae, in qua prius venerabile christianorum appellatum est nomen 31 , reverendissimum et Deo amabilem episcopum Flavianum, de universa provincia et orientali dioecesi concurrentes, regulariter ordinarunt, omni ecclesia pariter decernente, et quasi sub una voce hunc honorante virum. Quam ordinationem, tanquam legalem suscepit commune concilium. In matre vero cunctarum ecclesiarum Hierosolymis constituta, reverendissimum et Deo amabilem Cyrillum episcopum esse significamus; qui regulariter olim a provincialibus ordinatus, plurima propter arianos diversis temporibus certamina passus est. 9. His igitur tam legaliter et canonice apud nos gestis, etiam vestram reverentiam congaudere deposcimus, spirituali intercedente dilectione, et timore dominico, per quae humana removetur offensio et ecclesiarum aedificatio praeponitur universis. Sic etenim verbo fidei concordante, et christiana in nobis charitate firmata, cessavimus dicere quod reprehendebat Apostolus: Ego quidem sum Pauli, ego vero Apollo, ego autem Cephae 32 ; dum omnes videlicet appareamus Christi, qui in nobis divisus non est 33 . Et si sine schismate corpus ecclesiae, Deo adiuvante, servemus, cum fiducia ante Domini tribunal astabimus 34 . |
1. Najczcigodniejszym panom i najwielebniejszym braciom oraz współsługom, Damazemu, Ambrożemu, Britonowi, Walerianowi, Acholiuszowi, Anemiuszowi, Bazyliuszowi i pozostałym świętym biskupom, którzy zebrali się w wielkim mieście Rzymie, święty synod ortodoksyjnych biskupów zgromadzonych w wielkiej stolicy Konstantynopolu, [przesyła] pozdrowienie w Panu.
2. Rzeczą być może zbyteczną jest wyjaśniać Waszej wielebności i przedstawiać szczegółowo, jak wiele cierpień wyrządziła nam przemoc ze strony arian, bo z pewnością te fakty nie są Ci nieznane. Jesteśmy przekonani, że Wasza Pobożność nie lekceważy naszych spraw, ale uważa za konieczne dowiedzieć się, komu słusznie należy się współczucie. Lecz nawałnice, które w nas uderzają, są tak wielkie, że nie możemy dłużej o nich milczeć. Nieodległy jest czas prześladowań, mają je żywo w pamięci nie tylko ci, którzy wtedy cierpieli, lecz także ci, którzy, powodowani miłością, współczuli z prześladowanymi. Wczoraj albo przedwczoraj, można powiedzieć, po niezliczonych udrękach powrócili do swoich kościołów uwolnieni z więzów wygnania, a że wielu wygnanych zmarło, powrócić mogły tylko ich szczątki. Ale po powrocie z wygnania niektórzy narazili się na wrzący gniew heretyków i w swojej ojczyźnie musieli wytrzymywać gorsze przykrości niż na obcej ziemi; obrzucani byli przez nieprzyjaciół kamieniami, jak błogosławiony Stefan, inni, męczeni różnymi torturami, do dziś noszą na ciele rany i stygmaty Chrystusa 18 . Któż mógłby policzyć grabieże majątków, odbieranie zaszczytów i godności, konfiskaty dóbr prywatnych, intrygi, gwałty, uwięzienia? Zaprawdę, wszystkie akty ucisku, któremu jesteśmy poddawani, są nieprzeliczalne. Uważamy je zresztą za sprawiedliwe, ponieważ w ten sposób ponosimy karę za grzechy, sprawiedliwe są również dlatego, że łaskawy Bóg wypróbowuje nas, poddając tak rozlicznym cierpieniom. 3. Za to wszystko dzięki składamy Bogu, że zsyłając tak wiele utrapień wychowywał swoich niewolników, a przez swoje wielkie miłosierdzie znowu przyprowadził nas na miejsce wytchnienia 19 . My zaś potrzebujemy teraz długiego czasu pokoju, ponieważ czasu i wielkiego wysiłku wymaga odbudowa Kościołów, aby ciało Kościoła zostało przywrócone do dawnego zdrowia czyli do pobożności, aby, jak ciało dręczone chorobą, mógł odzyskać zdrowie otoczony opieką i troską. Choć jesteśmy jak najbardziej przekonani, że uwolniliśmy się już od okrucieństwa prześladowań, a Kościoły, długi czas opanowane przez heretyków, właśnie wracają do zdrowia, to jednak te wilki wyrządzają nam wiele szkód: wypędzone z owczarni na pastwiskach porywają owce, odważają się jednoczyć w opozycję i wywoływać rozruchy wśród ludu, nie wahają się uczynić niczego, co wyrządziłoby szkodę Kościołowi. Jak już powiedzieliśmy, konieczne było, byśmy się tym zajmowali przez dłuższy czas. 4. Okazując nam braterską miłość, listami cesarza, umiłowanego przez Boga, zaprosiliście nas jako faktycznych uczestników na synod, który z woli Boga zwołujecie w Rzymie. Ponieważ sami byliście niegdyś poddani prześladowaniom, teraz, gdy panuje zgoda władców co do spraw religijnych, nie chcecie królować bez nas, lecz pragniecie, byśmy i my, według słów Apostoła, mogli współkrólować z wami 20 . 5. Życzylibyśmy sobie, jeśli byłoby to możliwe, wszyscy jednocześnie opuścić nasze Kościoły, aby zadośćuczynić naszemu pragnieniu i dostąpić pożytku płynącego z przyjęcia zaproszenia. Lecz któż da nam skrzydła jak gołębicom, abyśmy ulecieli i spoczęli u was? 21 Ponieważ nasza podróż uczyniłaby pustymi Kościoły, które właśnie zaczynają się odradzać i rzecz jest z wielu powodów absolutnie niemożliwa, zgromadziliśmy się w Konstantynopolu z powodu listów wysłanych w ubiegłym roku przez Waszą czcigodność, po synodzie w Akwilei, do umiłowanego przez Boga cesarza Teodozjusza. Przeto mogliśmy udać się w podróż jedynie do Konstantynopola i tylko na ten jeden synod posiadamy zgodę biskupów, którzy pozostali w prowincjach. Dalszej podróży nie uważamy za konieczną ani jej nie przewidujemy przed spotkaniem w Konstantynopolu. Ponadto zbliżanie się wyznaczonej daty nie pozostawia czasu na przygotowanie się do dłuższej drogi i nie pozwala zwrócić się do wszystkich biskupów naszej wspólnoty, przebywających w prowincjach, i otrzymać ich zgodę. Skoro te i, prócz tych, inne liczne przyczyny stanęły na przeszkodzie wyjazdowi większości z nas, cóż innego pozostało dla poprawienia stanu rzeczy i dla odwzajemnienia miłości, jaką nam okazaliście? To uczyniliśmy: ubłagaliśmy najdostojniejszych i najczcigodniejszych naszych braci w posłudze biskupiej, biskupów Cyriaka, Euzebiusza i Pryscjana, aby podjęli trud udania się do was. Za ich pośrednictwem dajemy wam poznać nasze pragnienie, którym jest pokój, i cel, którym jest jedność, a także naszą gorliwość w świętej wierze. 6. My bowiem znieśliśmy prześladowania i ucisk, groźby władców, okrucieństwa urzędników i inne próby ze strony heretyków, przecierpieliśmy to dla wiary ewangelicznej, ustalonej w Nicei bityńskiej przez trzystu osiemnastu Ojców 22 . Powinna być zaaprobowana i przez was i przez nas i przez wszystkich, którzy nie zmieniają przewrotnie słów prawdziwej wiary; bowiem jest starożytna i wynika z chrztu świętego. Nauczyła nas wierzyć w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Wierzymy również w jedną Boskość, moc i substancję 23 Ojca i Syna i Ducha Świętego, w równą godność i współwieczne panowanie, w trzy najdoskonalsze hipostazy to znaczy w trzy doskonałe osoby. Wierzymy tak, by nie miał miejsca obłęd Sabeliusza 24 , który miesza hipostazy a zatem usuwa indywidualne własności [osób Boskich] i by nie utrzymywały się bezbożne poglądy eunomian 25 , arian 26 i pneumatomachów 27 którzy dzielą substancję albo naturę albo Boskość i niestworzonej, współistotnej i wpółwiecznej Trójcy przypisują naturę późniejszą, stworzoną i o różnej istocie. Zachowujemy też nie skażoną naukę o staniu się człowiekiem Pana i nie przyjmujemy samego przyjęcia ciała bez duszy, bez inteligencji, w sposób niepełny 28 . Jesteśmy zupełnie przekonani, że Słowo Boga istniało przed wiekami w sposób doskonały i dla naszego zbawienia stało się doskonałym człowiekiem w czasach ostatnich. 7. Taka jest w najważniejszych punktach wiara, którą otwarcie głosimy. Będziecie mogli poznać ją pełniej, jeśli zechcecie przeczytać tom zredagowany w Antiochii przez synod tam zebrany i ten ogłoszony publicznie przed rokiem w Konstantynopolu przez synod ekumeniczny 29 . W nich wyznaliśmy wiarę bardziej szczegółowo i dopisaliśmy potępienie rozpowszechnianych ostatnio heretyckich nowości. 8. Co do zasad administrowania w poszczególnych Kościołach, to, jak wiecie, utrzymał się w mocy starożytny zwyczaj i zarządzenie świętych Ojców z Nicei: w każdej prowincji biskupi i wraz z nimi, jeśli tego chcą, również biskupi z sąsiedztwa, stosownie do potrzeb udzielają święceń kapłańskich. Wiecie, że zgodnie z tymi rozporządzeniami zarządzane są wszystkie Kościoły u nas i w ten sposób zostali ustanowieni kapłani w Kościołach najważniejszych. Co zaś się tyczy młodego, by tak rzec, Kościoła w Konstantynopolu, który, dzięki Bożemu miłosierdziu, niedawno wyrwaliśmy bluźniącym heretykom jak z paszczy lwa 30 , to konsekrowaliśmy tam na biskupa najczcigodniejszego i miłego Bogu Nektariusza. Stało się to na synodzie ekumenicznym, za zgodą wszystkich, na oczach umiłowanego przez Boga cesarza Teodozjusza i wszystkich duchownych, spotkało się też ze zgodną aprobatą całego miasta. Dla najstarszego i prawdziwie apostolskiego Kościoła w Antiochii Syryjskiej, w którym po raz pierwszy użyto czcigodnego imienia «chrześcijan» 31 , zebrani razem biskupi tej prowincji i diecezji wschodnich kanonicznie konsekrowali na biskupa wielce czcigodnego i miłego Bogu Flawiana. Stało się to za zgodą całego Kościoła, tak jakby jeden głos obdarzył tego męża zaszczytem. Synod zaś uznał ordynację za prawomocną. Zawiadamiamy was także, że najczcigodniejszy i miły Bogu Cyryl jest biskupem Jerozolimy, matki wszystkich Kościołów. 9. Ponieważ postanowienia, które podjęliśmy, są zgodne z prawem i kanoniczne, prosimy Waszą wielebność o podzielenie naszej radości, ponieważ jednoczy nas wzajemna miłość płynąca z Ducha Świętego i bojaźń Boża, która powściąga wszystkie ludzkie namiętności, a wspólne wznoszenie budowli kościoła czyni ważniejszym od indywidualnych uczuć przyjaźni czy życzliwości. Przeto jednomyślni w wierze i umocnieni chrześcijańską miłością nie wypowiemy więcej słów potępionych przez Apostoła: „Ja jestem Pawła, a ja Apollosa, ja zaś Kefasa” 32 , wszyscy bowiem należymy do Chrystusa, który w nas nie jest podzielony 33 . Jeśli więc z Bożą pomocą, zachowamy niepodzielone ciało kościoła, z ufnością staniemy przed trybunałem Pana 34 . |
17 List adresowany do papieża Damazego i biskupów Zachodu ze zgromadzenia biskupów zebranych na synodzie w Konstantynopolu w 382 roku. Numeracja wyróżniona tłustym drukiem pochodzi od wydawców.
18 Stefan – por. Dz 7, 58; Stygmaty Chrystusa – por. Ga 6, 17.
19 Por. Ps 65, 12.
20 Por. 1 Kor 4, 8.
21 Por. Ps 54, 7.
22 Zob. powyżej Sobór Nicejski I, Wyznanie wiary przypis 1 oraz Sobór Konstantynopolitański I, kan. 1 wersja łacińska.
23 Na Soborze Nicejskim mówienie o jednej istocie (ousia) Ojca, Syna i Ducha było jeszcze niemożliwe, gdyż słowo to było używane synonimiczne z hypostasis i mogło oznaczać zarówno substancję jednostkową jak gatunkową. Bazyli Wielki i Grzegorz z Nyssy (przede wszystkim) wprowadzili rozróżnienie na ousia dla określenia substancji gatunkowej i hypostasis oznaczające jednostkę. Za tą konwencją
opowiedział się synod.
24 Żyjący w II wieku zwolennik monarchianizmu modalistycznego, czyli poglądu, że jest tylko jedna Osoba Boska objawiająca się na różne sposoby (modi).
25 Od Eunomiusza, skrajnego zwolennika arianizmu głoszącego całkowitą odmienność natury Ojca i Syna.
26 Por. wprowadzenie do dokumentów Soboru Nicejskiego I.
27 Zob. powyżej przypis 7.
28 Wypowiedź o wydźwięku antyapolinarystycznym; zob. powyżej przypis 11 oraz poniżej 46.
29 Dokument zaginiony.
30 Por. Ps 21, 22. Aluzja do problemów z obsadzeniem stolicy biskupiej w tym mieście, por. 66n.
31 Por. Dz 11, 26.
32 1 Kor 1, 12.
33 Por. 1 Kor 1, 13.
34 Por. Rz 14, 10.
| (CANONES ANNO 382 PROMULGATI) 35 | (KANONY UCHWALONE NA SYNODZIE W 382 ROKU I DODANE DO CZTERECH KANONÓW SOBOROWYCH) 35 |
| V. Quod tomus occidentalium de homousio recipiatur De libello occidentalium 36 : etiam eos suscipimus qui Antiochiae unam Patris et Filii et Spiritus sancti deitatem confitentur. VI. Quinam ad accusationem contra episcopos vel clericos recipiendi sint 37 Quoniam multi ecclesiasticum ordinem confundere et subvertere volentes, inimice et sycophantice adversus orthodoxos episcopos, qui ecclesias administrant, accusationcs quasdam confingunt, nihil aliud quam sacerdotum bonam existimationem contaminare et in pace degentium populorum tumultus concitare conantes; ea de causa placuit sanctae synodo episcoporum qui Constantinopoli convenerunt, nec sine discussione admittere accusatores, nec omnibus eorum, qui ecclesias administrant, accusationes permittere, nec omnes excludere; sed si quis propriam quidem querelam, id est privatam, intendat episcopo, ut detrimento aliquo, vel iniuria aliqua ab ipso affectus, in eiusmodi accusationibus nec accusatoris personam, nec religionem examinari. Oportet enim episcopi conscientiam esse omnibus modis liberam, et eum qui sibi iniuriam factam esse dicit, cuiuscumque sit religionis, ius suum consequi. Si autem sit crimen ecclesiasticum, quod episcopo intenditur, tunc examinari personas accusatorum; ut primum quidem haereticis non liceat orthodoxos episcopos pro rebus ecclesiasticis accusare; (haereticos autem dicimus et qui olim ab ecclesia abdicati sunt, et qui sunt postea a nobis anathematizati; ad haec autem et eos, qui se sanam quidem fidem confiteri prae se ferunt, avulsi autem sunt et abscissi et adversus canonicos nostros episcopos congregationem faciunt) 38 . Praeterea autem et si aliqui eorum ab ecclesia ob aliquas causas prius condemnati et eiecti vel excommunicati fuerint, sive ex clero, sive laicorum ordine, nec eis licere episcopum accusare, priusquam proprium crimen absterserint. Similiter autem et eos, qui prius rei facti accusatique, non prius ad episcopi vel aliorum clericorum accusationem admitti, quam se obiectorum sibi criminum insontes ostenderint. Sed si nonnulli nec haeretici, nec excommunicati fuerint, nec prius damnati, vel aliquorum criminum accusati, dicant autem se habere aliquas adversus episcopum criminationes, eos iubet sancta synodus primum quidem apud provinciae episcopos accusationem persequi et apud eos probare crimina episcopi, qui aliquarum rerum accusatur; quod si evenerit ut provinciales episcopi crimina quae episcopo intentata sunt, corrigere non possint, tunc ipsos accedere ad maiorem synodum dioecesis illius episcoporum, pro causa convocatorum; et accusationem non prius intendere, quam in scriptis aequale periculum sibi statuant, si quidem in rebus examinandis accusatum episcopum calumniari convicti fuerint. Si quis autem iis, quae, ut prius declaratum est, decreta fuerunt, contemptis, ausus fuerit vel imperatoris aures molestia afficere, vel saecularium principum iudicia vel universalem synodum perturbare, neglectis dioecesis episcopis, eum nullo modo esse ad accusationem admittendum, ut qui canonibus iniuriam fecerit et ecclesiasticum ordinem everterit. |
V. O dobrym przyjęciu «tomu» biskupów zachodnich Co do «tomu» biskupów zachodnich 36 : przyjmujemy także te z Antiochii, które wyznają, że jest jedna Boskość Ojca i Syna i Ducha Świętego. VI. Kogo można dopuścić do wniesienia oskarżenia przeciw biskupowi czy duchownemu 37 Wielu jest takich, którzy chcą zakłócić i zburzyć kościelny porządek. Owi nieprzyjaciele i oszczercy wymyślają różne oskarżenia przeciwko zarządzającym kościołami prawowiernym biskupom, starają się o to tylko, by splamić dobrą reputację kapłanów i wywołać niepokój wśród żyjącego w pokoju ludu. Z tego powodu święty synod biskupów zebranych w Konstantynopolu uznał za właściwe, by nie dopuszczać oskarżycieli bez uprzedniego przebadania, nie pozwalać wszystkim na wnoszenie oskarżeń przeciw tym, którzy zarządzają kościołami, ani też wszystkich nie odrzucać. Gdy ktoś złoży na biskupa skargę o charakterze osobistym, to jest prywatną, że został przez niego oszukany lub doznał innej niesprawiedliwości, w tego rodzaju oskarżeniach nie trzeba poddawać badaniu ani osoby oskarżającego ani jego religii. Jest bowiem rzeczą absolutnie konieczną, aby sumienie biskupa było wolne od jakiegokolwiek zarzutu; przeto ten, który twierdzi, że został skrzywdzony, dostąpi sprawiedliwości niezależnie od religii, jaką wyznaje. Jeśli zaś wytoczone przeciwko biskupowi oskarżenie miałoby charakter kościelny, wówczas trzeba sprawdzić osoby oskarżające, przede wszystkim z tego powodu, by heretycy nie mogli w sprawach kościelnych formułować oskarżeń przeciwko prawowiernym biskupom. Herety-kami zaś nazywamy tych, którzy niegdyś zostali wyłączeni ze wspólnoty kościoła i tych, którzy zostali wykluczeni przez nas oraz tych, którzy wprawdzie zgadzają się wyznawać prawdziwą wiarę, ale oddzielili się od prawowitych biskupów i utrzymują osobne zgromadzenia 38 . Ponadto i ci, którzy z pewnych powodów zostali przez kościół potępieni, wypędzeni albo wyłączeni ze wspólnoty, zarówno duchowni jak i osoby świeckie, nie mogą oskarżać biskupa, zanim się nie oczyszczą ze swoich własnych zarzutów. Podobnie i osoby, przeciwko którym zostało przyjęte oskarżenie, nie mogą wcześniej występować ze skargą przeciwko biskupowi czy innemu duchownemu, zanim nie wykażą swej niewinności. Jeśli więc ktoś, kto nie jest ani heretykiem, ani wyłączonym, ani potępionym, ani oskarżonym o jakiś występek, powiedziałby, że ma przeciwko biskupowi oskarżenie w materii kościelnej, święty synod nakazuje, by ten człowiek najpierw przedstawił swoje zarzuty przed wszystkimi biskupami prowincji i przed nimi dowiódł, że oskarżenie tego biskupa jest uzasadnione. Jeśliby się zdarzyło, że biskupi prowincjonalni nie są w stanie naprawić przewinień oskarżonego biskupa, wówczas (oskarżyciel) może się udać do większego synodu, gromadzącego biskupów diecezji, który będzie zwołany z powodu tej sprawy. Osoba oskarżająca nie będzie dopuszczona do przedstawienia swojego zarzutu, zanim na piśmie nie ustali dla siebie kary równej tej, która dotknęłaby owego biskupa; taką karę sam poniesie gdyby w czasie badania sprawy okazało się, że oskarżenia były fałszywe. Jeśliby kto zlekceważył powyższe rozporządzenia i ośmielił się naprzykrzać uszom cesarza albo niepokoić trybunały cywilne lub synod powszechny, wzgardziwszy zupełnie biskupami diecezjalnymi, tego absolutnie nie wolno dopuścić do składania oskarżeń, ponieważ znieważył kanony i niszczy porządek kościoła. |
35 Por. TEODORET Z CYRU, Historia ecclesiastica V, 9, 13 (PG 82, 1212).
36 Dokument zaginiony prawdopodobnie z powodu bronienia Paulina Antiocheńskiego.
37 Por. Kanony apostolskie 74 (CSP 45-46); synod w Antiochii (341), kann. 12. 14. 15 (CSP 114-116); synod w Sardyce (342/343), kan. 4 (CSP 163-164); BAZYLI WIELKI, kan. 1 (CPG 93).
38 Biskupi utożsamiają pojęcie herezji i schizmy. Przykładem zgromadzenia, które oddzieliło się zachowując jedność wiary byli melecjanie i inni uważający się za „czystych”.
| CANON EX EPISTULA GENADII AD MARTIRIUM ANTIOCHENUM[39] | KANON Z LISTU GENNADIOSA DO MARTIRIOSA ANTIOCHEŃSKIEGO[39] |
| VII. Quomodo recipiendi sint qui ad rectam fidem accedunt [40] Eos qui rectae fidei adiiciuntur, et parti eorum qui ex haereticis servantur, recipimus, secundum subjectam hic consequentiam et consuetudinem. Arianos quidem, et Macedonianos[41], et Sabbatianos[42], et Novatianos[43], qui dicunt se ipsos Catharos et Aristeros[44] (hoc est, mundos, vel sinistros), et Tessaradecatitas, sive Tetraditas[45], et Apollinaristas[46] recipimus, dantes quidem libellos, et omnem haeresim anathematizantes, quae non sentit ut sancta Dei catholica et apostolica ecclesia; et signatos, sive unctos primum sancto chrismate et frontem et oculos et nares et os et aures. Et eos signantes dicimus: Signaculum doni Spiritus Sancti. Atqui Eunomianos[47], qui in unam demersionem baptizantur, et Montanistas[48], qui hic dicuntur Phryges, et Sabellianos, qui eumdem esse Patrem et Filium opinantur, utrumque simul confundentes, et alia gravia et indigna faciunt, et alias omnes haereses (quoniam hic multi sunt haeretici, et maxime qui ex Galatarum regione veniunt) quicumque ex his rectae fidei adscribi volunt, ut Graecos admittimus: et primo quidem die ipsos Christianos facimus; secundo catechumenos; deinde tertio exorcizamus sive adiuramus ipsos, ter simul in faciem eorum et aures insufflando. Et sic eos catechizamus sive initiamus, et curamus ut longo tempore versentur in ecclesia, et audiant scripturas; et tunc eos baptizamus. | VII. W jaki sposób należy przyjmować pozyskanych dla wiary ortodoksyjnej[40] Tych, którzy przychodzą do wiary ortodoksyjnej i uciekają od herezji, przyjmujemy według następującego porządku i sposobu. Arianie, macedonianie[41], sabatianie[42], nowacjanie[43], którzy nazywają siebie katharami (czystymi) i aristerami[44] («lewymi»), kwartodecymanie czy tetardyci[45] i apolinaryści[46] mają być przyjmowani, jeśli złożą pisemne oświadczenie, w którym wyrzekną się każdej herezji, która jest niezgodna z nauką świętego kościoła Bożego, powszechnego i apostolskiego. Naznaczamy ich znakiem Krzyża namaszczając Krzyżmem świętym czoło, oczy, nozdrza, usta i uszy, a czyniąc znak Krzyża mówimy: Znak daru Ducha Świętego. Eunomian [47] natomiast, którzy są ochrzczeni przez jedno zanurzenie w wodzie, montanistów[48], którzy tutaj są nazywani Frygami, sabelian, którzy w swym nauczaniu utożsamiają Ojca i Syna i inne jeszcze poważne błędy popełniają oraz wszystkich pozostałych heretyków (ponieważ jest ich tutaj wielu, szczególnie tych, którzy przybywają z kraju Galatów), tych wszystkich, gdy pragną przyjąć prawdziwą wiarę, przyjmujemy jak Hellenów, to znaczy jakby byli poganami. Pierwszego dnia czynimy ich chrześcijanami (czyli naznaczamy znakiem Krzyża) a drugiego dnia katechumenami, następnie, trzeciego dnia, egzorcyzujemy ich przez trzykrotne tchnienie na twarz i uszy. Potem zaś nauczamy ich i każemy im przez dłuższy czas przychodzić do kościoła, aby słuchali Pisma świętego, dopiero potem udzielamy im chrztu. |
39 Por. CCO 43-44. List Gennadiosa (patriarcha Konstantynopola w latach 458-471) jest najstarszym świadectwem tego kanonu.
40 Por. Sobór Nicejski I, kann. 8. 19; Kanony apostolskie 46. 47. 68 (CSP 31, 42-43); synod w Laodycei (325/381), kann. 7. 8 (CSP 133-134); B AZYLI W IELKI , kann. 1. 5. 47 (CPG 93, 103, 137).
41 Inna nazwa pneumatomachów; zob. powyżej przypis 7 (szczególnie tekst łaciński odnośny do tego przypisu).
42 Od Sabbatiosa, przywódcy judeochrześcijańskiej grupy wiernych obchodzących Paschę razem z Żydami, a nie w niedzielę po pierwszej pełni wiosennej.
43 Od Nowacjana, który w połowie III wieku skupił wokół siebie grupę «czystych» chrześcijan, nie chcących utrzymywać jedności z tymi, których uważali za upadłych w czasie prześladowań, oraz za tych, którzy dopuszczali ich do jedności Kościoła, po odpowiedniej pokucie.
44 Trudno ustalić, dlaczego nowacjanie sami się tak określali.
45 Obie nazwy określają judeochrześcijan obchodzących Paschę razem z Żydami w 14 dniu miesiąca Nisan, bez względu na dzień tygodnia.
46 Zwolennicy Apolinarego z Laodycei (310-390). Mogli być przyjmowani bez ponawiania chrztu, gdyż ich wiara trynitarna była ortodoksyjna, mimo potępionych błędów chrystologicznych: Chrystus nie był prawdziwym człowiekiem, gdyż miejsce ludzkiej duszy rozumnej zajmował w Nim boski Logos.
47 Por. wyżej, przypis 5.
48 Wywodzący nazwę od Montana, który około roku 160 ogłosił się wcieleniem Ducha Świętego. Jego ruch był skrajnie charyzmatyczny, krytykujący hierarchiczność i instytucjonalność Kościoła na rzecz przywództwa proroków.
